Tradycyjne ciasto amerykańskie, które mnie skusiło niezwykłym wyglądem – biszkopt jest czerwony! Obecnie wedle większości przepisów nadaje się kolor temu ciastu za pomocą sztucznych barwników; ja postanowiłam wypróbować tradycyjne rozwiązanie i uzyskać barwę ciasta za pomocą buraków. Udało się, kolor wyszedł jak najbardziej czerwony, jednak do uzyskania takiego efektu konieczne jest (podobno) użycie kamienia winnego (ang. cream of tartar) do spulchnienia ciasta – wyczytałam, że użycie innego spulchniacza spowoduje reakcję chemiczną, w wyniku której czerwony barwnik z buraka zbrązowieje. Dlatego dziękuję Marysi za przywiezienie mi z UK kamienia winnego oraz Ani za udostępnienie mi aparatu do zrobienia fotek - mój jest w dalszym ciągu zepsuty :(CIASTO CZERWONY AKSAMIT czyli red velvet cake
Czerwony biszkopt:6 jajek, osobno białka i żółtka
1 szklanka cukru (dałam 2/3 szklanki fruktozy)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1/3 szklanki maślanki
1 łyżeczka kamienia winnego
¾ szklanki mąki
1/3 szklanki proszku z suszonych buraków* (taka „oszczędna 1/3”)
1 łyżka kakao (następnym razem dałabym kopiatą)
*kupiłam suszone buraczki w sklepie ze zdrową żywnością i zmieliłam je w młynku do kawy
Żółtka ubijać przez ok. 3-5 minut z połową cukru, wanilią i maślanką w kąpieli wodnej, po czym zdjąć z ognia dalej ubijać, aż masa stanie się pienista, lekko zgęstnieje i niemalże potroi swoją objętość. W osobnej misce spienić ubijaczką białka, po czym dodać do nich kamień winny. Ubijać dalej, aż piana lekko zgęstnieje. Wtedy dodać stopniowo do białek resztę cukru i ubić pianę na sztywno. W trzeciej misce wymieszać mąkę, kakao i proszek buraczany. Wymieszać obie mikstury jajeczne, po czym do całości przesiać przez sitko mieszankę suchych składników. Podzielić ciasto na dwie tortownice (ja dałam duże, ale lepiej zrobić w małych, jeśli chcemy, żeby ciasto było wyższe), wyłożone papierem do pieczenia. Piec ok. 20-25 minut w temp. 175ºC. Po wystudzeniu delikatnie usunąć pergamin i przełożyć ciasto masą.
Masa z serka kremowego (moja ulubiona!):200g masła w temperaturze pokojowej
300g serka kremowego typu Philadelphia*
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 szklanka cukru pudru (sądzę, że 2/3 wystarczy)
*Philadelphia ma słonawy posmak – jeśli komuś to nie odpowiada lepiej użyć polskiego serka, np. Delfiko, który nie jest taki słony. Ale dla niektórych to właśnie to słono-słodkie połączenie jest kluczem do tej masy.
Zmiksować wszystkie składniki razem. Masą przełożyć wystudzone ciasto. Smacznego!