Tort
na urodziny mojej córki - przyznaję, że chociaż raz chciałam zrobić
tort w tym kształcie. Do środka można dać ulubione smaki (u nas był tort czekoladowy), ale pod masę cukrową trzeba dać warstwę kremu budyniowego
(dałam waniliowy, żeby czekolada nie brudziła lukru) - na tradycyjnym
kremie maślano-budyniowym lukier trzyma się dobrze, w przeciwieństwie do
masy z bitej śmietany. Z cennych wskazówek uzyskanych od Eweliny -
koleżanki, która ma spore doświadczenie w dekorowaniu tortów angielskich
(wielkie dzięki!), najważniejsza jest chyba ta, żeby dobrze dobrać
naczynie, w którym będziemy piec biszkopt. Ja piekłam go w glinianej
foremce do babki (pożyczonej od Eweliny), która miała kształt i rozmiar
niemal idealny pod krynolinę dla mojej lalki, a w dodatku miała w środku
komin, więc nie musiałam wycinać potem na lalkę dziury. Jeśli chodzi o
proporcje ciasta i kremu, to wszystko zależy od wielkości używanej
foremki. Aha, te róże, które zdobią dół sukni zrobiłam, bo został mi
nadmiar lukru po wykrojeniu stroju i byłam przekonana, że będą stanowić
tylko niezjadliwą ozdobę. Bardzo się myliłam - oczywiście każde dziecko
obecne na urodzinach chciało dostać taką różę do zjedzenia, więc w razie
czego, weźcie to pod uwagę;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Torty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Torty. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 stycznia 2016
wtorek, 12 stycznia 2016
TORT CZEKOLADOWY prosty i pyszny
Bardzo prosty i niezwykle smaczny tort czekoladowy - ciemny biszkopt z czekoladowym ganache. Naprawdę prosty i naprawdę pyszny - nie spotkałam jeszcze kogoś, komu by nie smakował - taka osoba musiałaby nie znosić czekolady;) Trzeba tylko pamiętać, że za robienie masy należy zabrać się z wyprzedzeniem, bo przed ubiciem musi dobrze schłodzić się w lodówce.
TORT CZEKOLADOWY
Biszkopt kakaowy (z Moich Wypieków, ale można zrobić
z innego przepisu, jeśli macie sprawdzony):
5 jajek
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
2/3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
1/3 szklanki kakao
/szklanka o pojemności 250 ml/
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej (ja
się tym nigdy nie przejmuję).
Mąkę i kakao wymieszać, przesiać. Białka oddzielić od
żółtek, ubić na sztywną pianę (uważając, by ich nie 'przebić'). Pod koniec
ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu.
Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Do masy jajecznej wsypać przesianą
mąkę. Delikatnie wymieszać do przy pomocy szpatułki lub rózgi kuchennej, by
składniki się połączyły. Składniki wmieszane szpatułką spowodują, że biszkopt
będzie bardzo puszysty i wypełni formę wyrastając do wysokości jej boków.
Wymieszanie składników szpatułką jest również metodą
najbezpieczniejszą, nie należy mieszać przy pomocy miksera. Tortownicę o
średnicy ok. 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarować
boków. Delikatnie przełożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 160 - 170ºC
przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Gorące ciasto wyjąć z
piekarnika, z wysokości około 30 - 40 cm upuścić je (w formie) na podłogę,
wystudzić w temperaturze pokojowej. Wystudzony, przekroić na 3 blaty.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielamy nożykiem od formy
dopiero po jego wystudzeniu.
Rada: Po wyjęciu biszkoptu z formy warto go odwrócić 'do
góry nogami'. Biszkopt kakaowy nigdy nie jest idealnie płaski (w
przeciwieństwie do biszkoptu białego), rośnie z minimalną górką, więc wyrówna
się po odwróceniu biszkoptu.
Krem czekoladowy (ganache):
100 g gorzkiej lub deserowej czekolady
150 g czekolady mlecznej
500 ml śmietanki kremówki
Czekoladę łamiemy na kawałki i wrzucamy do miski. Śmietankę
wlewamy do rondelka, stawiamy na średnim ogniu i podgrzewamy prawie do wrzenia.
Gorącą śmietanką zalewamy czekoladę i zostawiamy na kilka minut. Kiedy
czekolada zmięknie, mieszamy ganache na gładką masę. Czekamy, aż wystygnie, po
czym schładzamy w lodówce (najlepiej przygotować masę wieczorem i wstawić do
lodówki na noc). Schłodzoną masę ubijamy mikserem na puszysty krem.
Ponch:
Składniki zależą od naszych upodobań i przeznaczenia tortu
(dla małych dzieci/ dla dorosłych). Trzeba przygotować ok. pół szklanki płynu.
Ja zwykle parzę mocną kawę, do której dodaję kieliszek Amaretto lub ciemnego
rumu (+cukier). Jeśli tort ma być dla maluchów, można dać np. kawę Inkę z
cukrem waniliowym lub kawę bezkofeinową.
Złożenie tortu i dekoracja:
Na paterze układamy pierwszy blat i nasączamy go 1/3 ponczu,
wykładamy 1/3 masy. Nakładamy kolejny blat, nasączamy go kolejną porcją ponczu
i wykładamy na niego kolejną porcję masy. Układamy ostatni biszkopt, nasączamy
i cały tort smarujemy pozostałą masą. Wszelkie cukrowe dekoracje, szczególnie
drażetki, lepiej ułożyć jest z niewielkim wyprzedzeniem przed podaniem tortu,
bo mogą zacząć się rozpuszczać tworząc nieestetyczne kolorowe zacieki. Jeśli
musimy tort udekorować z wyprzedzeniem, lepiej zrobić to ozdobami z czekolady,
rozetkami z ganache’u, wiśniami kandyzowanymi, orzechami lub bitą śmietaną (dla
bezpieczeństwa z zagęstnikiem do śmietany) – wtedy naszym ozdobom nic się nie
powinno przydarzyć. Jeśli ktoś chce, może udekorować ten tort po angielsku, ale
wtedy cały ganache lepiej dać do środka tortu, a tort posmarować z wierzchu
jasną masą maślano-budyniową (jasną, żeby czekolada nie brudziła masy
plastycznej). Smacznego!
sobota, 11 października 2014
TORT MALINOWY - POCIĄG
Tort na trzecie
urodziny syna, zrobiony według szczegółowych wytycznych. Syn zażądał tortu
różowego-malinowego, z pociągiem i torami. Jako że cierpię na chroniczny brak
czasu, zdecydowałam, że pociąg narysuję, zamiast go formować. Wyszło
przyzwoicie, choć oczywiście daleko mu do tortów w kształcie pociągu, które
można podziwiać w sieci. Był za to – wybaczcie samozadowolenie – niezwykle
smaczny i zniknął jak sen złoty tak szybko, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia w
przekroju.
TORT MALINOWY
Biszkopt:
8 jajek
8 łyżek mąki pszennej
8 łyżek mąki ziemniaczanej
16 łyżek cukru
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać
cukier, dalej ubijając. Dodawać stopniowo żółtka i ubijać. Mąki wymieszać z
proszkiem do pieczenia, wsypać do masy jajecznej, delikatnie wymieszać. Piec w
temperaturze 180ºC przez około 25 – 30 minut (do tzw. suchego patyczka).
Poncz:
3 łyżki nalewki malinowej (lub domowego syropu malinowego wymieszanego z wódką)
1 łyżka soku cytryny
cukier waniliowy
woda (tak, żeby dopełnić do ½ szklanki płynu)
ewentualnie cukier puder do smaku, jeśli poncz byłby za
kwaśny
Składniki na krem:
500 ml śmietanki 30%
250g serka Mascarpone
ok. 300g malin (mogą być mrożone)
cukier i cukier puder do smaku
4 łyżeczki żelatyny
ok. 1-2 łyżki zimnej wody + ¼ szklanki gorącej wody
Wykonanie:
Maliny rozgnieść dokładnie widelcem i przetrzeć przez sitko, żeby oddzielić pestki (jeśli używamy malin mrożonych, trzeba je oczywiście wcześniej rozmrozić). Maliny wymieszać z cukrem w takiej ilości, żeby mus był słodki, po czym zagotować w garnuszku. W międzyczasie namoczyć żelatynę w zimnej wodzie, a kiedy napęcznieje wymieszać do rozpuszczenia z gorącą wodą, po czym dodać do malin i dokładnie wymieszać. Mus malinowy całkowicie wystudzić. Śmietankę wymieszać z serkiem Mascarpone i razem ubić mikserem na sztywno. Do wystudzonych malin dodawać masę śmietanową, dokładnie mieszając łyżką – początkowo po łyżce, potem większymi partiami, aż wszystko zostanie połączone. Jeśli uznamy, że masa jest niewystarczająco słodka, można ją teraz dosłodzić przesianym przez sitko cukrem pudrem. Jeśli masa będzie na tyle gęsta, żeby przekładać tort, można zacząć go składać, jeśli jest zbyt lejąca, odstawiamy ją do lodówki i czekamy aż nieco zgęstnieje. Biszkopt przekrawamy (ja przkroiłam na pół w pionie i w poziomie, uzyskując cztery blaty). Blaty nasączać ponczem i przekładać kremem. Całość posmarować z zewnątrz cienką warstwą kremu i przyozdobić lukrem plastycznym.
Lukier plastyczny
800 g cukru pudru (ja dałam ok. 500g)
3 łyżeczki glukozy
3 łyżeczki żelatyny
50 ml gorącej wody
1-2 łyżeczki masła
Do szklanki nalać ok. 50 ml gorącej wody. Dodać żelatynę i
wymieszać do rozpuszczenia. Dodać glukozę i wymieszać. Do miski wsypać ok. 2
szklanek cukru pudru, wlać żelatynę i wymieszać. Dosypywać cukier, aż masa
zrobi się na tyle gęsta, że będzie ją można zagniatać. Zagniatać, dosypując
puder, aż masa nabierze konsystencji pozwalającej na wałkowanie. Gotową masę
można zabarwić barwnikami spożywczymi (ja użyłam niebieskiego barwnika w proszku
rozpuszczonego w kilku kroplach wody). Masę rozwałkowujemy na blacie lekko
natłuszczonym olejem i oklejamy nią tort. Możemy z niej wykonać dowolne
dekoracje, lub ozdobić tort napisami i rysunkami z lukru (ja użyłam pisaków
lukrowych). Tort wstawiam do lodówki (ja swój zrobiłam dzień wcześniej).
Smacznego!
|
|
sobota, 12 kwietnia 2014
TORT TĘCZA Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ
To nie jest oryginalny tęczowy tort – z tamtego przepisu ściągnęłam tylko pomysł wizualny i przerobiłam go pod kątem naszych ulubionych smaków (biała czekolada z lekką nutką cytrynowo-waniliową). Tort upiekłam na urodziny córki. To na pewno jeden z najlepszych tortów, jakie zrobiłam i chyba robiący największe wrażenie. W wersji dla dorosłych można zrezygnować z barwników, upiec jeden biszkopt z 6 jajek i przekroić go na kilka części – będzie równie pysznie, choć nie tak barwnie. Bardzo polecam!
TORT TĘCZA Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ
Biszkopt (trzeba będzie upiec 6 takich biszkoptów):
- 1 jajko
- 1 łyżka mąki pszennej
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki cukru
- szczypta proszku do pieczenia (na końcu ostrego noża)
- szczypta barwnika (też tak na końcu noża; dawałam barwniki w proszku – rozprowadziły się idealnie podczas ubijania)
Krem z białej czekolady (zacząć przygotowywać dzień wcześniej):
- 400 g białej czekolady, posiekanej
- 500 ml śmietany kremówki 36%
Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku do
wrzenia, zestawić z palnika. Dodać białą czekoladę i odstawić na 2 minuty. Po
tym czasie wymieszać do roztopienia się czekolady. Wystudzić, wstawić do
lodówki do schłodzenia na min. 12 godzin. Schłodzoną masę czekoladową wyjąć z
lodówki i ubić (końcówkami miksera do ubijania białek), do otrzymania gęstego kremu.
Uwaga: nie ubijać zbyt długo, by krem się nie zwarzył.
Poncz:
·
sok z połowy cytryny
·
1 cukier waniliowy (16g)
·
1-2 łyżki wódki (jeśli ktoś ma opory przed
dodawaniem alkoholu można pominąć)
·
woda, ewentualnie cukier puder
Cukier waniliowy rozpuścić w paru łyżkach gorącej
wody, dodać sok wyciśnięty z cytryny, ewentualnie nieco dosłodzić cukrem
pudrem. Dopełnić wodą do objętości ½ szklanki.
Złożenie tortu:
Układać na paterze blaty biszkoptowe w następującej kolejności: fioletowy, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony (u mnie coś tam się przestawiało, w dodatku upiekłam jeszcze niechcący blat różowy – po prostu za pierwszym razem dodałam za mało barwnika do czerwonego biszkoptu). Każdy blat nasączać ponczem i przekładać kremem. Pamiętać, żeby zostawić część kremu do obłożenia tortu z wierzchu. Udekorować dowolnie. Ja obłożyłam tort dookoła pustymi rurkami, przewiązałam kokardą, a na wierzchu wysypałam kolorowe draże (draże wysypać po tym, jak tort spędzi już trochę czasu w lodówce i krem zastygnie, a najlepiej tuż przed podaniem). Smacznego!
niedziela, 24 marca 2013
TORT POMARAŃCZOWY
Córka zażyczyła sobie na urodziny tort pomarańczowy, cokolwiek by to miało znaczyć. Mama pomyślała i przypomniała sobie, że do zupełnie innego (ciemnego) ciasta robiła masę z pomarańczową oranżadą, która to masa była bardzo smaczna. Postanowiłam więc tę masę wykorzystać tym razem w zestawieniu z jasnym biszkoptem i wybór okazał się strzałem w dziesiątkę – chyba nie tylko moim zdaniem, bo tort zniknął jak sen złoty;)
TORT POMARAŃCZOWY
Biszkopt (niezawodny
z Moich Wypieków):
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać
cukier, dalej ubijając. Dodawać stopniowo żółtka i ubijać. Mąki wymieszać z
proszkiem do pieczenia, wsypać do masy jajecznej, delikatnie wymieszać. Tortownicę
(moja o średnicy 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boki posmarować masłem i
wysypać bułką tartą, delikatnie przełożyć do niej surowe ciasto. Piec w piekarniku
nagrzanym do 180ºC przez około 50-60 minut (do tzw. suchego patyczka). Po
wystudzeniu wyrównać wierzch ciasta, skrawając wszystkie nierówności i
przekroić je na trzy krążki.
Krem:
500g serka Mascarpone
500 ml śmietanki 30%
400 serka homogenizowanego (dałam duży Danio waniliowy)
2-3 oranżady w proszku (tym razem dałam 3)
2 Śmietan-fixy (używam Dr Oetkera)
cukier puder do smaku (miałam słodki serek, więc wsypałam
ok. 3-4 łyżek)
Kremówkę ubić z zagęstnikiem (niezbyt sztywno, bo będziemy
ją jeszcze miksować z serkiem). Mascarpone zmiksować z serkiem homo, cukrem i
oranżadą, dodać śmietanę i zmiksować wszystko razem, ewentualnie dosładzając
jeszcze do smaku.
Poncz (płynu
powinno być ok. 1/3 szklanki):
Sok wyciśnięty z 1,5-2 pomarańczy + ok.1,5-2 łyżek likieru
pomarańczowego (np. Cointreau)
Lub
Woda + łyżka soku z cytryny + cukier waniliowy i ew. cukier
puder do smaku
Kandyzowane
pomarańcze (+ewentualnie bezy) do dekoracji i dla smaku (kupiłam słoiczek
gotowych w Auchan)
Złożenie tortu:
Dolny blat nasączamy 1/3 ponczu, przykrywamy ok. ¼ kremu i
drugim blatem, który też nasączamy i smarujemy kolejną porcją masy. Układamy
ostatni blat, nasączamy go i tort obkładamy resztą masy robiąc z niej dowolne
dekoracje. Ja zrobiłam róże (tylką z promienistymi wycięciami wciskamy krem
koliście, od środka na zewnątrz). Można nie robić dekoracji, tylko posmarować
tort na równo i ułożyć na całej powierzchni kandyzowane pomarańcze – to one
nadają charakteru całości. Smacznego!
piątek, 13 kwietnia 2012
TORT SZWARCWALDZKI dla dorosłych
To chyba drugi, obok tortu egipskiego, najlepszy tort jaki upiekłam. Robiłam już kiedyś tort szwarcwaldzki według przepisu z Moich Wypieków, ale tamten wydał mi się nieco mdły. Zmieniłam więc trochę przepis, podkręcając smak (wiśnie nie z kompotu, a z domowej konfitury i z domowej wiśniówki) i upraszczając przepis na biszkopt (moim zdaniem nie ma sensu się męczyć z topieniem czekolady do biszkopta, bo w efekcie smakuje i tak podobnie jak kakaowy – lepiej zetrzeć ją bezpośrednio do tortu, będzie bardziej wyczuwalna). Zmieniłam też nieco masę, bo tort musiał wytrzymać 2 doby i się nie rozpłynąć. Efekt całości był naprawdę doskonały – moim zdaniem dużo lepszy niż w przypadku poprzedniego tortu - choć muszę przyznać, że ciężko było ładnie tort pokroić – konieczne było maczanie noża we wrzątku. Ogólnie – bardzo, bardzo polecam, chociaż raczej nie dla dzieci (sporo alkoholu).
TORT SZWARCWALDZKI
Biszkopt kakaowy:
• 6 jajek
• 12 łyżek cukru
• 6 łyżek mąki pszennej tortowej
• 3 łyżki mąki ziemniaczanej
• 3 łyżki kakao ciemnego
• 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
• szczypta sody oczyszczonej
• szczypta soli
Jajka ubić na pianę z cukrem i szczyptą soli, dodać przesiane mąki, kakao i proszek plus sodę i delikatnie przemieszać. Delikatnie przemieszać i przełożyć do formy. Piec ok. 30-40 minut w temp. 180°C (do suchego patyczka).
Syrop do nasączenia blatów:
• 100 ml soku spod wiśni w cukrze
• 50 ml mocnej wiśniówki na spirytusie
Wymieszać.
Masa wiśniowa:
• ok. 1,5 szklanki wiśni w cukrze
• ok. 1,5 szklanki wiśni z wiśniówki
• ok. ½ gorzkiej czekolady (50g)
Wiśnie wymieszać. Czekoladę zetrzeć.
Krem:
• około 700 ml - 1 l śmietany kremówki (30%) na przełożenie i ozdobienie
• 2 opakowania (razem 500g serka mascarpone)
• 2 śmietan-fixy
• 6 łyżek cukru pudru
• 2 kopiate łyżeczki cukru waniliowego
Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i śmietan-fixami, domieszać serek i ubić wszystko razem na gładką masę.
Dodatkowo do dekoracji:
• wiórki czekoladowe (ja kupiłam w Lidlu taką fajną posypkę z łamanej czekolady)
• czereśnie koktajlowe lub wiśnie
Wykonanie tortu:
Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć syropem (50 ml). Na niego wyłożyć połowę wiśni, posypać startą czekoladę i wyłożyć 1/4 kremu śmietankowego. Przykryć kolejnym blatem, znów nasączyć (kolejne 50 ml), wyłożyć resztę wiśni, posypać resztą czekolady i wyłożyć kolejną część kremu. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskając, nasączyć (ostatnie 50 ml). Tort z wierzchu i po bokach udekorować resztą kremu, ozdobić wiśniami (mogą być czereśnie koktajlowe) oraz wiórkami czekolady. Przechowywać w lodówce. Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










