Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

PAPRYKA FASZEROWANA KASZĄ JAGLANĄ




Świetny przepis z kaszą jaglaną – sprawdziła się tutaj na piątkę. Kto za nią nie przepada (ja np. jadam, ale zwykle bez entuzjazmu), możliwe że przekona się do niej w tej formie – mi bardzo smakowało. Kto jej nie cierpi i nie chce nawet spróbować, może zamienić kaszę na ryż, bo tak ponoć stało w oryginalnym przepisie znalezionym u Kuby, za którym cytuję przepis z moimi uwagami.

PAPRYKA FASZEROWANA KASZĄ JAGLANĄ

Składniki:

- 150 g kaszy jaglanej
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
- 1 łyżeczka mielonej papryki chili
- 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
- 250 g mielonego mięsa (ja użyłam wieprzowego „od szynki”)
- 3 pomidory (nie dałam)
- 50 g rodzynek
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego (dałam słoiczek)
- 2 łyżki oregano (dałam 2 łyżeczki)
- 2 łyżki natki pietruszki
- 6 średnich papryk (mi wystarczyły 4 spore)
- oliwa

Wykonanie:

Kaszę jaglaną gotujemy zgodnie z opisem na opakowaniu, czyli 150 g kaszy zalewamy 300 ml wody i gotujemy na małym ogniu do czasu wchłonięcia całego płynu (około 20 minut). Odstawiamy, aby nieco przestygła. Około dwie łyżki oliwy rozgrzewamy w rondlu, a następnie wrzucamy posiekaną drobno cebulę i czosnek. Dodajemy mielone papryki i kmin, a całość trzymamy na ogniu przez minutę lub dwie cały czas mieszając. Dodajemy do ugotowanej kaszy. Na patelni rozgrzewamy kolejną porcję oliwy i podsmażamy mięso do czasu jego zarumienienia, a następnie dodajemy

  • ten krok pominęłam: pomidory pozbawione pestek i pokrojone w drobną kostkę. Wyjęte pestki wraz z miąższem przecieramy przez sitko wprost na patelnię, aby nie stracić soku. Redukujemy sos o połowę.

koncentrat pomidorowy, a także posiekaną pietruszkę i oregano. Doprawiamy do smaku.
W sporej misce mieszamy ze sobą kaszę, cebulę, mięso, rodzynki (wcześniej drobno pokrojone). Odcinamy czubki papryk i usuwamy gniazda nasienne. Nadziewamy je farszem, przykrywamy odciętymi czubkami i układamy na naoliwionej blasze. Pieczemy około 30-40 minut w temperaturze 175°C. Smacznego!

sobota, 2 marca 2013

CHICKEN POT PIE




Potrawka, którą bardzo lubi mój mąż, a generalnie za mięsem to on nie przepada, oj nie, więc to chyba całkiem niezła rekomendacja. Przepis znalazłam tutaj i chociaż nigdy nie trzymałam się go zbyt dokładnie, to „pot paj” zawsze wychodził smaczny. Potrawka jest bardzo sycąca – nam taka porcja wystarcza na dwa obiady dla dwóch dorosłych osób.

CHICKEN POT PIE

Składniki:

1 l bulionu z kurczaka,
1 mała podwójna pierś z kurczaka,
1 opakowanie ciasta francuskiego,
4 łyżki masła,
1/2 cebulki,
1 ząbek czosnku,
2 małe marchewki,
1 duży ziemniak,
2 łodygi selera,
4 łyżki mąki,
1 szklanka śmietany 18%,
2 listki laurowe,
1/2 łyżeczki suszonego tymianku,
sól,
pieprz,
mała puszka groszku,
4 łyżki posiekanej natki pietruszki,
2 łyżki mleka.

Wykonanie:

Kurczaka ugotować w bulionie (15 minut). Mięso wyjąć i ostudzić. Warzywa pokroić w małą kosteczkę. Na dużej patelni rozgrzać masło i zeszklić cebulkę z czosnkiem. Dodać marchew i ziemniaka – smażyć ok. 5 minut. Dodać seler i po kolejnych 5 minutach dosypać mąkę i smażyć 2 minuty. Nie rumienić. Dodać listki laurowe i tymianek, zalać bulionem, gotować ciągle mieszając, aż 1/3 płynu odparuje. Gdy sos będzie już gęsty dolać śmietanę i przyprawić solą i pieprzem. Po 5 minutach dodać pokrojone w kostkę mięso, groszek i natkę – wymieszać. Tak przygotowaną potrawkę przelać do naczynia żaroodpornego lub kamionkowego i przykryć ciastem francuskim. W cieście zrobić kilka dziurek, by para miała którędy uciekać. Wierzch posmarować mlekiem i zapiekać w 200 stopniach, aż ciasto będzie brązowawe i upieczone. Smacznego!


wtorek, 18 września 2012

KURCZAK PO WIETNAMSKU




Była kiedyś w Krakowie chińska knajpka (słowo restauracja byłoby mocno przesadzone) przy ul. Św. Tomasza, gdzie serwowano takiego kurczaka po wietnamsku, jakiego nigdzie indziej nie udało mi się znaleźć (a przetestowałam naprawdę wiele "chińszczaków"). Tamtego smaku już chyba nie odnajdę, ale poniższy przepis jest najbliższą imitacją owego dania, jaką udało mi się stworzyć i jest to moje popisowe danie, które od wielu lat nam się nie nudzi. Bardzo polecam.

KURCZAK PO WIETNAMSKU 

Składniki:

Ok. 500 g wyfiletowanego mięsa z podudzi kurczaka, bez skóry (lub ostatecznie z piersi kurczaka)


2 łyżeczki przyprawy garam masala
3 ząbki czosnku
jasny sos sojowy (około 1-2 łyżki)
1 łyżeczka papryki słodkiej
½
łyżeczki chilli

3 łyżki cukru
3 łyżki oleju lub masła
sól, pieprz

1 cebula + olej do jej usmażenia

Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć pokroić w grubszą kostkę, dodać sos sojowy i przeciśnięty przez praskę czosnek, posypać przyprawami (najlepiej zostawić mięso w marynacie na jakiś czas, żeby się przegryzło). Na dobrej (!) patelni lub w woku rozpuścić cukier na karmel, wrzucić mięso (uwaga - może buchnąć ogniem), a następnie dodać tłuszcz. Smażyć na dosyć dużym ogniu, raz na jakiś czas mieszając, żeby karmel pokrył wszystkie kawałki kurczaka. Doprawić do smaku solą, pieprzem i ewentualnie jeszcze sosem sojowym. Cebule pokroić w piórka, osobno podsmażyć na złoty kolor i wymieszać z mięsem.Gotowe danie podawać z ryżem i surówką z białej kapusty. Smacznego!

niedziela, 5 lutego 2012

DOMOWA WĘDLINA – PIECZEŃ FRANCUSKA(?)


Ostatnio zaniedbuję nieco ten blog na rzecz drugiego, ale tak się sprawy miały od początku: raz więcej piszę na jednym, raz na drugim – zależy czego w danym okresie więcej gotuję. Ostatnio tak wypada, że muszę gotować zgodnie z dietą dla alergików, a więc więcej wpisów pojawia się na Pysznej Diecie. Ten wpis mógłby się w zasadzie też tam pojawić, jako że spełnia podstawowe wymogi: bez mleka, jajek i innych uczulających składników, ale ostatecznie, jako bardziej uniwersalny, trafił tutaj. I chociaż moim zdaniem, to nie jest żaden pasztet – bliżej mu do pieczeni rzymskiej (stąd żart w tytule) – to wędlinka wyszła bardzo smaczna i odłożyłam przepis do powtórki. Pasztecik znaleziony na blogu Lepszy Smak.

FRANCUSKI PASZTET WIEJSKI

Składniki:
(z takiej ilości wychodzi duża porcja - ja robiłam z połowy)


450 g obranych porów (jedynie białe i jasnozielone części)
15 g/1 łyżka masła (dałam olej)
2-3 ząbki czosnku (rozgniotłam w wyciskarce)*
1 kg chudej golonki lub łopatki wieprzowej (dałam mięso od szynki)
150 g cienkich plasterków chudego wędzonego boczku bez skóry
(od siebie dodałam jeszcze 2 łyżki kaszy manny na połowę porcji, bo bałam się, że będzie się kruszył, ale może niepotrzebnie)
1 ½ łyżeczki posiekanego tymianku*
3 listki szałwii drobno posiekane*
po dużej szczypcie: mielonych goździków, cynamonu*
¼ łyżeczki mielonego kminku*
¼ (świeżo startej) gałki muszkatołowej*
½ łyżeczki soli*
1 łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu*
kilka listków laurowych
*Uwaga: Jeśli lubicie dania o bardziej zdecydowanym smaku to należy ilość przypraw podwoić

Wykonanie:

Pory przekroić na połówki, dobrze umyć i pokroić na cienkie plasterki. W dużym rondlu roztopić masło, wrzucić pory, przykryć i dusić na małym ogniu przez 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać czosnek i nadal dusić około 10 minut, aż pory zrobią się zupełnie miękkie, następnie odstawić, by wystygły.
Wykroić cały tłuszcz, żyły i błony z wieprzowiny, pokroić mięso na 3,5 cm kawałki. wrzucić do malaksera i za pomocą metalowego noża rozdrobnić na masę. Można także przekręcić mięso przez maszynkę, używają sitka o dużych oczkach. 2-3 plastry boczku pozostawić do dekoracji, pozostałe posiekać i dodać do mielonej wieprzowiny.
Rozgrzać piekarnik do temperatury 180 stopni. Formę (szklaną lub kamionkową) o pojemności 1,5 litra wyłożyć papierem do pieczenia. (Uwaga: Ja użyłam małego szklanego naczynia żaroodpornego.)
Do miski z mięsem wrzucić pory, (kaszę manną – jeśli ją dajemy), zioła, przyprawy, sól oraz pieprz i wyrobić wszystkie składniki na jednolitą masę. Przełożyć masę do formy, ubijając w foremce, dobrze uklepać, wygładzić. Ułożyć na wierzchu plastry boczku oraz listki laurowe (plus ewentualnie kilka ziarenek ziela angielskiego) i przykryć szczelnie folią aluminiową.
Formę ustawić w naczyniu wypełnionym do połowy wrzątkiem (ja wstawiłam do drugiego, większego naczynia żaroodpornego). Piec przez 1 ¼ godziny. Po upieczeniu wystawić formę z naczynia z wodą, wodę wylać. Wstawić ponownie do naczynia, przykryć np. deską do krojenia i obciążyć jakimś ciężkim przedmiotem. Ostawić do wystudzenia. (Uwaga: Z pasztetu będzie wyciekał płyn, dlatego forma powinna stać w innym naczyniu*). Przed pokrojeniem schłodzić, najlepiej przez całą noc. Smacznego!

*Ja ten płyn od razu odlałam, jeszcze z gorącego pasztetu.

niedziela, 22 stycznia 2012

KURCZAK PO MEKSYKAŃSKU


Jeśli lubicie mięso doprawione na ostro-słodko, to ten kurczak z pewnością wam posmakuje. Danie zainspirowane mieloną wołowiną tex-mex. Bardzo polecam.

KURCZAK PO MEKSYKAŃSKU

Składniki:

Ok. 500 g fileta z kurczaka lub (nawet lepiej) mięsa z podudzi (ja kupuję w Auchan już wyfiletowane)
1-2 rozgniecione ząbki czosnku
2 łyżki keczupu
1 łyżeczka cukru (ja daję brązowy)
1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego (rozgniatam ziarna w moździerzu, niezbyt dokładnie)
1 łyżeczka suszonej papryki
niepełna łyżeczka oregano
1 papryczka chilli (lub łyżeczka przyprawy chilli)
sól, ewentualnie pieprz
1 łyżka oleju + olej do smażenia

Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć i pokroić (jeśli używamy mięsa z podudzi, to najpierw obkrawamy je z tłuszczu). Dodać wszystkie przyprawy i olej, wymieszać, odstawić na jakiś czas (jeśli nie mamy czasu, to od razu smażymy). Smażyć na rozgrzanym oleju, mieszając, żeby się nie przypaliło (marynata zawiera cukier). Podawać z ryżem i np. surówką z białej kapusty i ananasa. Smacznego!

wtorek, 17 maja 2011

Wieprzowina słodko-kwaśna z papryką i prażonymi ziarnami sezamu


Absolutnie doskonały przepis na mięsko - proste przygotowanie, a efekt jak ze świetnej restauracji. Przepis znalazłam tutaj i tylko troszeczkę go zmieniłam. Smakowało w domu wszystkim bez wyjątku (tzn, mojemu dziecięciu bez warzyw i sezamu, ale to standard).

Wieprzowina słodko-kwaśna z papryką i prażonymi ziarnami sezamu

Składniki (na 2-3 porcje):

300 g wieprzowiny (użyłam schabu)
2 papryki (najładniej żółta i czerwona)
2 łyżeczki sosu sojowego
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
pół czerwonego chilli pozbawionego pestek i posiekanego w plasterki (dałam 1 łyżeczkę sambal olek)
sok z 1 limonki
2 łyżki miodu
łyżka ziaren sezamu uprażonego na suchej patelni (dałam 2-3 łyżki)
sos sojowy i brązowy cukier do smaku
cebula dymka
dodatkowo ryż lub makaron

Wykonanie:

Schab kroimy w centymetrowe plastry a następnie w podłużne paski. Na patelni (musi być naprawdę duża – ja robiłam na grillowej) rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy mięso i papryki, smażymy 5-6 minut. W misce łączymy sok z limonki, miód, sos sojowy, chili, 6 łyżek zimnej wody i mąkę kukurydzianą. Mieszankę wlewamy na patelnię i gotujemy chwilkę aż sos zgęstnieje. Doprawiamy do smaku sosem sojowym i brązowym cukrem. Posypujemy prażonym sezamem i posiekaną dymką.
Podajemy z ryżem bądź makaronem. Ja dodatkowo podałam sałatkę z sałaty lodowej, ogórka i dymki z sosem vinegrette na soku z limonki, również posypaną sezamem (lub orzeszkami ziemnymi). Smacznego!

poniedziałek, 5 lipca 2010

BURRITO CON CARNE


Uwielbiam kuchnię meksykańską - szczególnie wszystkie dania zawijane w placki tortilla. Tortille (czy też "wrapsy") często robię sama, czasami kupuję - tym razem kupiłam gotowe, więc przepis na placki podam innym razem. Cudowną zaletą tortilli jest to, że wszystko co się w nie zawinie od razu smakuje lepiej.

BURRITO CON CARNE

Składniki:

4 tortille pszenne
250 g mielonej wołowiny tex-mex (zrobić z połowy porcji)
1 avocado (obrane i pokrojone)
1 spory pomidor (sparzony, obrany i pokrojony) lub kilkanaście pomidorków koktajlowych
1 puszka czerwonej fasoli
sos czosnkowy
(ew. pieczona papryka)
natka kolendry - już do dostania w supermarketach (lub ewentualnie pietruszki)
sos chilli lub kawałek pokrojonej świeżej papryczki (ja kupiłam cały słoik marynowanej papryki jalapeno pokrojonej na plasterki i dodaję 1 lub 2 posiekane plasterki na porcję)

Wykonanie:

Tortille po kolei podgrzewać na suchej patelni z obu stron, napełniać ciepłym farszem mięsnym i fasolą, dołożyć warzywa (część można położyć obok na talerzu, bo ciężko to będzie wszystko zmieścić - można też wszystko schować do środka, a placki złożyć po prostu na pół), posypać natką kolendry, polać sosem czosnkowym (ja polałam jeszcze salsą, ale głównie dla dekoracji - wystarczy pomidor pokrojony na kawałki). Smacznego!

WOŁOWINA TEX-MEX

Doskonała do wszelkich potraw meksykańskich zawijanych w tortille - np. burrito. Przepis pochodzi z blogu For the love of cooking.

WOŁOWINA TEX-MEX

Składniki:

0,5 kg mielonej chudej wołowiny
1 łyżka oliwy
1 cebula (posiekana)
2 ząbki czosnku (posiekane lub przeciśnięte przez praskę)
1 łyżka chilli (ja daję 1 łyżeczkę)
1 łyżeczka kuminu (ja daję pół)
1/2 łyżeczki oregano
1 niepełna szklanka przecieru pomidorowego (lub mały słoiczek koncentratu i trochę wody)
sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

Cebulę zeszklić na oliwie, dodać wołowinę, smażyć mieszając. Dodać czosnek i przyprawy, jak mięso będzie już usmażone dodać przecier pomidorowy i dusić jeszcze przez kilka minut. Smacznego!

środa, 16 czerwca 2010

GULASZ Z KASZĄ


Pomysł na gulasz z kaszą znalazłam na blogu For the love of cooking i bardzo mi się spodobał, bo to klasyczne połączenie, jednak nie wymyśliłabym sama, żeby zrobić z tego danie jednogarnkowe, a takie lubię najbardziej. Jeśli ktoś lubi gulasz – bardzo polecam.

GULASZ Z KASZĄ

Składniki:

½ kg wołowiny miękkiej lub gulaszu wołowego
1 cebula
1 papryka czerwona
2 marchewki
kawałek selera
3-4 ząbki czosnku
pół szklanki kaszy (najlepiej jęczmiennej lub orkiszowej)
2 łyżeczki oliwy
1 liść laurowy
2 ziarenka ziela angielskiego
sól, pieprz, słodka (i ewentualnie ostra) papryka, kminek mielony
(można też dodać węgierskiej pasty paprykowej)

Wykonanie:

W garnku nastawić około dwóch litrów wody, dodać sól, liść laurowy i ziele angielskie. Mięso umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać 1 łyżeczkę oliwy, dodać mięso, obsmażyć. Po kilku minutach patelnię dodać 1 zgnieciony przez praskę ząbek czosnku, chwilę smażyć mieszając, zalać chochlą wody i całość przelać do garnka. Zagotować, zmniejszyć gaz i dusić około 1,5 godziny. Po tym czasie dodać przygotowane warzywa: marchewkę pokrojoną w plasterki, paprykę w paski, seler starty na tarce o grubych oczkach oraz cebulkę pokrojoną w pióra podsmażoną na pozostałej łyżeczce oliwy wraz z resztą rozgniecionego czosnku. Dodać również przepłukaną na sitku kaszę. Doprawić solą, pieprzem, kminkiem i papryką. Gotować do miękkości mięsa, kaszy i warzyw. Podawać solo lub z pieczywem. Smacznego!

piątek, 4 czerwca 2010

LEKKA SAŁATKA Z BUFFALO


Bardzo dobra sałatka na lunch lub lekki obiad (np. w połączeniu z zupą lub deserem), dla wielbicieli serów pleśniowych (to ja!). Mięso można zostawić na noc w marynacie, ale wtedy będzie NAPRAWDĘ ostre. Ponieważ nie miałam ostrego sosu (hot sauce) – takiego jak do potraw meksykańskich - posiłkowałam się azjatyckim zamiennikiem (sambal olek). Efekt był jak najbardziej zadowalający, szczególnie w połączeniu ze słodkim sosem chilli do polania całości. Polecam.

SAŁATKA Z BUFFALO

Składniki:

Mięso:
0,5 kg niewielkich pojedynczych piersi kurczaka
bułka tarta
(oliwa do nasmarowania brytfanki)

Marynata:
1 łyżeczka octu winnego lub jabłkowego
1 łyżeczka ciemnego cukru
2 łyżki sosu chilli (dałam 1 łyżeczkę sambal olek)
1 łyżeczka oliwy
sól

Warzywa:
główka sałaty (najlepiej rzymskiej, ale niekoniecznie)
2-3 łodyżki selera naciowego
pęczek dymki

Blue cheese dresing (przepis poniżej)

Dodatkowo: (słodki) sos chilli

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 180°C. Wszystkie składniki marynaty wymieszać, odstawić. Piersi kurczaka umyć, osuszyć i otoczyć w marynacie, po czym otoczyć w bułce tartej. Naczynie żaroodporne posmarować olejem (lub wyłożyć papierem do pieczenia), włożyć kurczaka. Piec ok. 20 minut, po 10 minutach odwrócić. Po wyjęciu z piekarnika pokroić na plastry.

W międzyczasie umyć i pokroić warzywa oraz przygotować dressing.

Warzywa wyłożyć na talerze, polać sosem, na wierzch położyć plastry mięsa. Całość polać sosem chilli. Można podawać z bagietką, ale wtedy zrezygnowałabym z panierki – my zjedliśmy bez pieczywa. Smacznego!

piątek, 7 maja 2010

KURCZAK Z SOCZEWICĄ


Przepis podpatrzony w programie Nigella Ekspresowo, ale ona piekła całego kurczaka, a ja tylko udka. Mięso było soczyste i dobrze upieczone (to na plus), ale miało smak bardzo neutralny, a ja chyba spodziewałam się nie wiadomo czego po tym sosie z brandy. Spodobał mi się za to pomysł wykorzystania jako dodatku soczewicy wymieszanej z sosem z pieczenia zamiast ziemniaków lub ryżu (niektórzy uważają, że białka nie powinno się mieszać z węglowodanami w czasie jednego posiłku). Nigella podała swojego kurczaka z sałatą i vinegrette, ja akurat miałam w domu szparagi.

KURCZAK Z SOCZEWICĄ

Składniki:

Udka, podudka lub całe nogi kurczaka (w ilości dostosowanej do liczby osób)
2-3 plasterki boczku
kilka łyżek (1 solidny chlust) brandy, whisky lub winiaku
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka oliwy
sól, pieprz
1-2 puszki soczewicy (lub ugotowana wcześniej jej podobna ilość - ja dałam soczewicę czerwoną, bo się szybko gotuje, tylko niestety gorzej wygląda, bo robi się z niej papka)

Wykonanie:

Mięso myjemy, suszymy, nacieramy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oliwy, dodajemy boczek, wysmażamy. Boczek zdejmujemy i kruszymy na kawałeczki, które wrzucamy do naczynia żaroodpornego. Na pozostały na patelni tłuszcz wrzucamy rozgnieciony przez praskę czosnek i zalewamy brandy. Powstałym sosem zalewamy kawałki kurczaka. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220ºC. Pieczemy ok. 50 minut. Kiedy wierzch zacznie się rumienić, przewracamy kurczaka na drugą stronę. Można obrócić go jeszcze raz na kilka minut przed końcem pieczenia. Mięso przekładamy na półmisek. Do sosu z pieczenia wsypujemy soczewicę, mieszamy. Podajemy z zieloną sałatą lub innymi warzywami. Smacznego!

czwartek, 6 maja 2010

PILAW Z KURCZAKIEM, MORELAMI, GROSZKIEM I ŻURAWINĄ




Przepis znaleziony na blogu Pieprz czy Wanilia. Pilaw mi smakował, bo lubię połączenie mięsa i owoców, słodkiego i wytrawnego. Do składników można podejść dość elastycznie - jeśli nie macie w domu kolendry, kuminu i kurkumy (choć można je bez problemu dostać w większych supermarketach), użyjcie po prostu curry. Świeża kolendra też jest już do dostania (w doniczkach), ale możecie użyć w jej miejsce natki pietruszki, lub po prostu pominąć. Ja podałam ten pilaw z sałatką z roszponki (a raczej po prostu z roszponką - tylko umytą i wysuszoną) i bardzo mi ten zestaw pasował. Roszponkę można zastąpić zwykłą sałatą lub podać sam pilaw bez dodatków.

PILAW Z KURCZAKIEM, MORELAMI, GROSZKIEM I ŻURAWINĄ
Cytuję za Małgosią, z małymi uwagami:

1 pierś z kurczaka
1 nieduża cebula, drobno posiekana
3 łyżki oliwy lub ghee
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka mielonego kuminu
1 łyżeczka utartych ziaren kolendry
¼ łyżeczka kurkumy
ok. 70g suszonych moreli – pokrojonych w plasterki
1 szkl. brązowego ryżu basmati (dałam brązowy ryż jaśminowy, ale można też dać biały ryż paraboiled)
ok. 2 szkl. bulionu warzywnego lub drobiowego (dałam warzywny)
garść suszonej żurawiny
1/3 szkl. mrożonego zielonego groszku (dałam 1/2 szklanki)
sól, pieprz do smaku
garść uprażonych na suchej patelni orzeszków piniowych (pominęłam)
garść posiekanych liści kolendry (ew. natki pietruszki)

Pierś z kurczaka umyć, osuszyć, pokroić w większą kostkę. W garnku lub głębszej patelni rozgrzać oliwę – smażyć kawałki kurczaka, aż się zetną z wszystkich stron. Dodać poszatkowaną cebulę – smażyć średnim ogniu ok. 1-2 min. Dodać znieciony przez praskę czosnek, kumin, kolendrę i kurkumę – smażyć krótką chwilę. Wrzucić ryż – mieszając smażyć, aż ryż lekko się zeszkli. Zalać bulionem i dusić pod przykryciem, aż ryż będzie prawie miękki. W razie potrzeby podlać dodatkowym bulionem lub wodą. Dodać morele, żurawinę i mrożony groszek (może być prosto z zamrażalnika). Znów dusić pod przykryciem, aż cały płyn wyparuje. Zdjąć z ognia, posypać listkami kolendry i orzeszkami piniowymi. Z przepisu wychodzą 2-3 porcje. Smacznego!