Nie wiem nawet, czy to można nazwać przepisem – to po prostu sposób podania naszej ulubionej czekolady. Dla mnie idealny, bo mogłam wykorzystać niesłodką czekoladę i po rozpuszczeniu dosłodzić ją ksylitolem. Do tego jeszcze prażone orzechy, kandyzowana skórka pomarańczowa i mamy czekoladowe niebo o smaku przypominającym niezastąpioną czeską czekoladę „Studencką”. Mniam, mniam. Zjadłabym chyba nieograniczoną ilość tej pychoty, ale po kilku dniach euforii okazało się, że czekolada mi jednak szkodzi :-(
ŁAMANKA CZEKOLADOWA - chocolate bark
Składniki:
100 g ulubionej czekolady (najzdrowsza ciemna)
100 g orzechów laskowych
1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej (u mnie w ksylitolu)
Wykonanie:
Orzechy podpiec 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C, w połowie pieczenia je obracając (można też uprażyć na suchej patelni, ale wtedy trzeba prawie cały czas mieszać). Wysypać na czystą ściereczkę, zawinąć i pocierać przez materiał, aż odejdą łupiny. Czekoladę stopić w kąpieli wodnej (w metalowej misce ustawionej na garnku z niewielką ilością gotującej się na małym ogniu wody). Dorzucić do niej orzechy i skórkę pomarańczową, wylać całość na blachę wyłożoną folią kuchenną i rozsmarować (ja wykładam bezpośrednio do foremki silikonowej, ale nie każdy ma). Wstawić do lodówki do stwardnienia. Połamać na kawałki. Starać się nie zjeść wszystkiego od razu. Smacznego!