środa, 12 grudnia 2012

CZOŁGI I MADONNY

 


Muszę się z Wami podzielić pewnym niespodziewanym przeżyciem. Dostałam wczoraj od koleżanki wiadomość MMS z wizerunkiem jakiejś ikony. Sądziłam, że się pomyliła, ale zaraz potem przyszedł SMS z informacją o wystawie w Nowohuckim Centrum Kultury. Wystawie obrazków z Madonnami, które namalowały dzieci na zajęciach plastycznych w 1982 r., w środku stanu wojennego. Jeśli interesuje Was ta zwykła-niezwykła historia, to możecie przeczytać o niej więcej tutaj. A dlaczego o tym piszę? Bo jednym z tych dzieci byłam właśnie... ja! Żałuję tylko jednego - że moja Mama, która wielokrotnie wspominała, jaką piękną Madonnę wtedy namalowałam, nie doczekała, żeby zobaczyć ją jutro na wystawie. Tęsknię za tobą, Mamusiu...

wtorek, 4 grudnia 2012

CIASTKA MIGDAŁOWE Z MIODEM bez mąki



 

Ciacha, które stały się wielkim hitem pośród wszystkich „degustatorów” (czyli wszystkich, których zdążyłam nimi poczęstowaćJ) Każdy żądał przepisu – więc oto i on. Ciasteczka mają lekko ciągnącą strukturę, przypominającą makaroniki. Przepis ściągnęłam kilka lat temu z jakieś anglojęzycznej strony, ale nie udało mi się teraz wyśledzić skąd. Oryginalnie ciastka funkcjonowały jako „chewy almond cookies”.

CIASTKA MIGDAŁOWE Z MIODEM

275 g zmielonych migdałów
50 g masła
160 g miodu o neutralnym smaku
1 jajko, roztrzepane
75 g rodzynków
50 g połamanych na kawałki orzechów włoskich
½ łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli

Wszystkie składniki umieścić w misce i mieszać do całkowitego połączenia (ja to robię w malakserze). Gotowe ciasto nakładać za pomocą łyżeczki (najlepiej pomagać sobie drugą) na wyłożone papierem do pieczenia blaszki, zostawiając spore odstępy pomiędzy ciastkami (rozpłyną się na boki w trakcie pieczenia). Piec w 160°C przez ok. 15 minut, do zezłocenia. Wyjąć z piekarnika, odczekać kilka minut i przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia. Smacznego!

sobota, 24 listopada 2012

MUFINKI OWSIANO-RAZOWE



 

Smaczne mufinki z wykorzystaniem zdrowych mąk: razowej i owsianej. Długo trzymały świeżość, dla mnie w sam raz słodkie. Za bazę posłużył mi przepis ze strony 101 cookbooks, który nieco zmodyfikowałam. Fotki tym razem pstryknęli mi Beata i Łukasz. Wielkie dzięki!

MUFINKI OWSIANO-RAZOWE
(mi wyszło 15 sporych muffinek)

Kruszonka razowo-owsiana:

¾ szklanki mąki pszennej razowej
1/3 szklanki mąki owsianej (lub ½ szklanki płatków owsianych)
½ szklanki brązowego cukru
¼ łyżeczki soli (chyba, że ktoś nie lubi słono-słodkiego – wtedy pominąć)
100 g masła

Wymieszać suche składniki, masło stopić, dodać do reszty, wymieszać. Całość wstawić do zamrażalnika na ok. 10 minut.

Ciasto na mufinki:

¾ szklanki mąki owsianej (lub 1 szklanka płatków owsianych)
¾ szklanki mąki
¾ szklanki mąki pszennej razowej
½ łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
100 g masła
½ szklanki cukru
½ szklanki brązowego cukru
350 ml jogurtu naturalnego
2 jajka

Wymieszać suche składniki, oprócz cukru i odstawić. Masło stopić, zestawić z ognia, wmieszać cukier. Zmiksować z jogurtem, a następnie z jajkami. Składniki mokre wymieszać z suchymi. Ciastem napełnić do ¾ objętości przygotowane foremki do mufinek. Wyjąć kruszonkę z lodówki, połamać na kawałeczki i posypać mufinki. Piec ok. 30 minut w 180°C (do suchego patyczka). Po wyjęciu z piekarnika odczekać ok. minuty i przełożyć na kratkę do wystudzenia. Smacznego!








piątek, 26 października 2012

PLACKI ZIEMNIACZANO-DYNIOWE


 

Sezon dyniowy w pełni, więc proponuję nieco bogatszą wersję placków ziemniaczanych z dynią właśnie. Placki smakują właściwie jak tradycyjne ziemniaczane i nawet mój mąż, który wszystkie dodatki w plackach ziemniaczanych zawsze krytykuje (uważa, że tradycyjny przepis jest najlepszy) nie miał im nic do zarzucenia. Ich atutem jest ładny złocisty kolor, który z czasem nie ciemnieje, jak w przypadku zwykłych placków. Foty jeszcze z zeszłorocznych zapasów (nie mam czasu kupić nowego aparatu po tym jak stary się zepsuł).


PLACKI ZIEMNIACZANO-DYNIOWE


Składniki (wychodzi z tego sporo placków – można zrobić z połowy porcji):

2 szklanki ziemniaków startych na miazgę*
2 szklanki dyni startej na drobnej tarce*
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki mąki pszennej lub orkiszowej jasnej
(1 duża cebula starta na tarce – jeśli jemy placki na słodko, to można pominąć)*
sól, pieprz

*Jeśli mamy malakser, możemy wszystko wysiekać w maszynie.

Wykonanie:

Wymieszać wszystkie składniki. Doprawić i smażyć na oleju do zrumienienia. Jeść na wytrawnie lub na słodko (z kwaśną śmietaną i cukrem – ja tak lubię, co niektórym jeży włos na głowie). Można posypać dodatkowo prażonymi pestkami dyni. Smacznego!


niedziela, 23 września 2012

TATTEROWIEC - chleb razowy na zakwasie


Ostatnio nie mam czasu na pieczenie chleba, ale mam mnóstwo przepisów ze zdjęciami, które czekają w kolejce na lepsze czasy (niby kiedy tego czasu będę miała więcej), żeby wreszcie ujrzeć światło dzienne i doczekać się publikacji na blogu. To właśnie jeden z nich – popularny razowiec z bloga Tatter o Chlebie i jednocześnie świetny sposób na wykorzystanie większej ilości nagromadzonego zakwasu. Cytuję za Dorotus z Moich Wypieków.

TATTEROWIEC - chleb razowy na zakwasie

Składniki:

400 g zakwasu żytniego
150 ml wody
100 g maki żytniej razowej
300 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżka soli
pół łyżeczki cukru demerara

* jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę suchych drożdży
** ilość użytej wody należy uzależnić od gęstości zakwasu

Wykonanie:

Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić (ciasto ma być lepkie i luźne). Pozostawić w cieple do wyrośnięcia na 1 godzinę, przykryte lnianą ściereczką. Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić/wymieszać, przełożyć do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch posmarować oliwą. Przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrastania (kilka godzin, do podwojenia objętości, uważając by ciasto nie przerosło). Przed pieczeniem posypać makiem, otrębami, płatkami. Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 200ºC, piec 60 minut. Spryskać kilkakrotnie, jak piekarnik będzie nagrzany. Studzić na kratce. Smacznego! 

wtorek, 18 września 2012

KURCZAK PO WIETNAMSKU




Była kiedyś w Krakowie chińska knajpka (słowo restauracja byłoby mocno przesadzone) przy ul. Św. Tomasza, gdzie serwowano takiego kurczaka po wietnamsku, jakiego nigdzie indziej nie udało mi się znaleźć (a przetestowałam naprawdę wiele "chińszczaków"). Tamtego smaku już chyba nie odnajdę, ale poniższy przepis jest najbliższą imitacją owego dania, jaką udało mi się stworzyć i jest to moje popisowe danie, które od wielu lat nam się nie nudzi. Bardzo polecam.

KURCZAK PO WIETNAMSKU 

Składniki:

Ok. 500 g wyfiletowanego mięsa z podudzi kurczaka, bez skóry (lub ostatecznie z piersi kurczaka)


2 łyżeczki przyprawy garam masala
3 ząbki czosnku
jasny sos sojowy (około 1-2 łyżki)
1 łyżeczka papryki słodkiej
½
łyżeczki chilli

3 łyżki cukru
3 łyżki oleju lub masła
sól, pieprz

1 cebula + olej do jej usmażenia

Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć pokroić w grubszą kostkę, dodać sos sojowy i przeciśnięty przez praskę czosnek, posypać przyprawami (najlepiej zostawić mięso w marynacie na jakiś czas, żeby się przegryzło). Na dobrej (!) patelni lub w woku rozpuścić cukier na karmel, wrzucić mięso (uwaga - może buchnąć ogniem), a następnie dodać tłuszcz. Smażyć na dosyć dużym ogniu, raz na jakiś czas mieszając, żeby karmel pokrył wszystkie kawałki kurczaka. Doprawić do smaku solą, pieprzem i ewentualnie jeszcze sosem sojowym. Cebule pokroić w piórka, osobno podsmażyć na złoty kolor i wymieszać z mięsem.Gotowe danie podawać z ryżem i surówką z białej kapusty. Smacznego!

piątek, 10 sierpnia 2012

SORBET MALINOWY



Długo wydawało mi się, że sorbety to tylko namiastka lodów, ale w jakimże byłam błędzie! Jeśli też tak sądzicie, koniecznie zróbcie sobie sorbet malinowy (w końcu teraz sezon na maliny) – myślę, że podobnie jak ja zmienicie zdanie. Aksamitny, słodki i pyszny – idealny! Bardzo polecam. Podane proporcje są orientacyjne – ja po prostu przed zamrożeniem masy próbowałam jej i regulowałam smak dolewając wody i dosypując cukru. Można dodać też troszkę soku z cytryny. Bardzo polecam!

SORBET MALINOWY

Składniki:

ok. 500 g malin
ok. 100 g cukru
ok. 100-150 ml wody

Wykonanie:

Maliny zmiksować z cukrem i z wodą, przetrzeć masę przez gęste sitko, aby oddzielić pestki.
Wlać masę do maszyny do lodów i kręcić aż zgęstnieje. Przełożyć do pojemnika plastikowego i zamrozić do pożądanej konsystencji. Jeśli nie macie maszynki do lodów, można też przełożyć po prostu masę do pojemnika i zamrozić. Kiedy masa zgęstnieje, należy całość ponownie zmiksować. Smacznego!

Akcja lodowa 2012