Muszę się z Wami podzielić pewnym niespodziewanym przeżyciem. Dostałam wczoraj od koleżanki wiadomość MMS z wizerunkiem jakiejś ikony. Sądziłam, że się pomyliła, ale zaraz potem przyszedł SMS z informacją o wystawie w Nowohuckim Centrum Kultury. Wystawie obrazków z Madonnami, które namalowały dzieci na zajęciach plastycznych w 1982 r., w środku stanu wojennego. Jeśli interesuje Was ta zwykła-niezwykła historia, to możecie przeczytać o niej więcej tutaj. A dlaczego o tym piszę? Bo jednym z tych dzieci byłam właśnie... ja! Żałuję tylko jednego - że moja Mama, która wielokrotnie wspominała, jaką piękną Madonnę wtedy namalowałam, nie doczekała, żeby zobaczyć ją jutro na wystawie. Tęsknię za tobą, Mamusiu...
środa, 12 grudnia 2012
CZOŁGI I MADONNY
Muszę się z Wami podzielić pewnym niespodziewanym przeżyciem. Dostałam wczoraj od koleżanki wiadomość MMS z wizerunkiem jakiejś ikony. Sądziłam, że się pomyliła, ale zaraz potem przyszedł SMS z informacją o wystawie w Nowohuckim Centrum Kultury. Wystawie obrazków z Madonnami, które namalowały dzieci na zajęciach plastycznych w 1982 r., w środku stanu wojennego. Jeśli interesuje Was ta zwykła-niezwykła historia, to możecie przeczytać o niej więcej tutaj. A dlaczego o tym piszę? Bo jednym z tych dzieci byłam właśnie... ja! Żałuję tylko jednego - że moja Mama, która wielokrotnie wspominała, jaką piękną Madonnę wtedy namalowałam, nie doczekała, żeby zobaczyć ją jutro na wystawie. Tęsknię za tobą, Mamusiu...
wtorek, 4 grudnia 2012
CIASTKA MIGDAŁOWE Z MIODEM bez mąki
Ciacha, które stały
się wielkim hitem pośród wszystkich „degustatorów” (czyli wszystkich, których
zdążyłam nimi poczęstowaćJ)
Każdy żądał przepisu – więc oto i on. Ciasteczka mają lekko ciągnącą strukturę,
przypominającą makaroniki. Przepis ściągnęłam kilka lat temu z jakieś
anglojęzycznej strony, ale nie udało mi się teraz wyśledzić skąd. Oryginalnie
ciastka funkcjonowały jako „chewy almond cookies”.
CIASTKA MIGDAŁOWE Z MIODEM
275 g zmielonych migdałów
50 g masła
160 g miodu o neutralnym smaku
1 jajko, roztrzepane
75 g rodzynków
50 g połamanych na kawałki orzechów włoskich
½ łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Wszystkie składniki umieścić w misce i mieszać do
całkowitego połączenia (ja to robię w malakserze). Gotowe ciasto nakładać za
pomocą łyżeczki (najlepiej pomagać sobie drugą) na wyłożone papierem do
pieczenia blaszki, zostawiając spore odstępy pomiędzy ciastkami (rozpłyną się
na boki w trakcie pieczenia). Piec w 160°C przez ok. 15 minut, do zezłocenia.
Wyjąć z piekarnika, odczekać kilka minut i przełożyć na kratkę do całkowitego
wystudzenia. Smacznego!
sobota, 24 listopada 2012
MUFINKI OWSIANO-RAZOWE
Smaczne mufinki z wykorzystaniem zdrowych mąk: razowej i
owsianej. Długo trzymały świeżość, dla mnie w sam raz słodkie. Za bazę posłużył
mi przepis ze strony 101 cookbooks, który nieco zmodyfikowałam. Fotki tym razem pstryknęli mi Beata i Łukasz. Wielkie dzięki!
MUFINKI OWSIANO-RAZOWE
(mi wyszło 15 sporych muffinek)
Kruszonka razowo-owsiana:
¾ szklanki mąki pszennej razowej
1/3 szklanki mąki owsianej (lub ½ szklanki płatków
owsianych)
½ szklanki brązowego cukru
¼ łyżeczki soli (chyba, że ktoś nie lubi słono-słodkiego –
wtedy pominąć)
100 g masła
Wymieszać suche składniki, masło stopić, dodać do reszty,
wymieszać. Całość wstawić do zamrażalnika na ok. 10 minut.
Ciasto na mufinki:
¾ szklanki mąki owsianej (lub 1 szklanka płatków owsianych)
¾ szklanki mąki
¾ szklanki mąki pszennej razowej
½ łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
100 g masła
½ szklanki cukru
½ szklanki brązowego cukru
350 ml jogurtu naturalnego
2 jajka
Wymieszać suche składniki, oprócz cukru i odstawić. Masło
stopić, zestawić z ognia, wmieszać cukier. Zmiksować z jogurtem, a następnie z
jajkami. Składniki mokre wymieszać z suchymi. Ciastem napełnić do ¾ objętości przygotowane
foremki do mufinek. Wyjąć kruszonkę z lodówki, połamać na kawałeczki i posypać
mufinki. Piec ok. 30 minut w 180°C (do suchego patyczka). Po wyjęciu z
piekarnika odczekać ok. minuty i przełożyć na kratkę do wystudzenia. Smacznego!
piątek, 26 października 2012
PLACKI ZIEMNIACZANO-DYNIOWE
Sezon dyniowy w pełni, więc proponuję nieco bogatszą wersję placków ziemniaczanych z dynią właśnie. Placki smakują właściwie jak tradycyjne ziemniaczane i nawet mój mąż, który wszystkie dodatki w plackach ziemniaczanych zawsze krytykuje (uważa, że tradycyjny przepis jest najlepszy) nie miał im nic do zarzucenia. Ich atutem jest ładny złocisty kolor, który z czasem nie ciemnieje, jak w przypadku zwykłych placków. Foty jeszcze z zeszłorocznych zapasów (nie mam czasu kupić nowego aparatu po tym jak stary się zepsuł).
PLACKI ZIEMNIACZANO-DYNIOWE
Składniki (wychodzi z
tego sporo placków – można zrobić z połowy porcji):
2 szklanki ziemniaków startych na miazgę*
2 szklanki dyni startej na drobnej tarce*
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki mąki pszennej lub orkiszowej jasnej
(1 duża cebula starta na tarce – jeśli jemy placki na słodko, to można pominąć)*
sól, pieprz
*Jeśli mamy malakser, możemy wszystko wysiekać w maszynie.
Wykonanie:
Wymieszać wszystkie składniki. Doprawić i smażyć na oleju do zrumienienia. Jeść na wytrawnie lub na słodko (z kwaśną śmietaną i cukrem – ja tak lubię, co niektórym jeży włos na głowie). Można posypać dodatkowo prażonymi pestkami dyni. Smacznego!
Wymieszać wszystkie składniki. Doprawić i smażyć na oleju do zrumienienia. Jeść na wytrawnie lub na słodko (z kwaśną śmietaną i cukrem – ja tak lubię, co niektórym jeży włos na głowie). Można posypać dodatkowo prażonymi pestkami dyni. Smacznego!
niedziela, 23 września 2012
TATTEROWIEC - chleb razowy na zakwasie
Ostatnio nie mam czasu na pieczenie chleba, ale mam mnóstwo
przepisów ze zdjęciami, które czekają w kolejce na lepsze czasy (niby kiedy
tego czasu będę miała więcej), żeby wreszcie ujrzeć światło dzienne i doczekać
się publikacji na blogu. To właśnie jeden z nich – popularny razowiec z bloga
Tatter o Chlebie i jednocześnie świetny sposób na wykorzystanie większej ilości
nagromadzonego zakwasu. Cytuję za Dorotus z Moich Wypieków.
TATTEROWIEC - chleb razowy na zakwasie
Składniki:
400 g zakwasu żytniego
150 ml wody
100 g maki żytniej razowej
300 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżka soli
pół łyżeczki cukru demerara
* jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę suchych
drożdży
** ilość użytej wody należy uzależnić od gęstości zakwasu
Wykonanie:
Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić (ciasto ma być lepkie
i luźne). Pozostawić w cieple do wyrośnięcia na 1 godzinę, przykryte lnianą
ściereczką. Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić/wymieszać, przełożyć do
foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch posmarować oliwą.
Przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrastania (kilka godzin, do
podwojenia objętości, uważając by ciasto nie przerosło). Przed pieczeniem
posypać makiem, otrębami, płatkami. Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić
temperaturę 200ºC, piec 60 minut. Spryskać kilkakrotnie, jak piekarnik będzie
nagrzany. Studzić na kratce. Smacznego!
wtorek, 18 września 2012
KURCZAK PO WIETNAMSKU
Była
kiedyś w Krakowie chińska knajpka (słowo restauracja byłoby mocno
przesadzone) przy ul. Św. Tomasza, gdzie serwowano takiego kurczaka po
wietnamsku, jakiego nigdzie indziej nie udało mi się znaleźć (a
przetestowałam naprawdę wiele "chińszczaków"). Tamtego smaku już chyba
nie odnajdę, ale poniższy przepis jest najbliższą imitacją owego dania,
jaką udało mi się stworzyć i jest to moje popisowe danie, które od wielu
lat nam się nie nudzi. Bardzo polecam.
KURCZAK PO WIETNAMSKU
Składniki:
Ok. 500 g wyfiletowanego mięsa z podudzi kurczaka, bez skóry (lub ostatecznie z piersi
kurczaka)
2 łyżeczki przyprawy garam masala
3 ząbki czosnku
jasny sos sojowy (około 1-2 łyżki)
1 łyżeczka papryki słodkiej
½ łyżeczki chilli
3 ząbki czosnku
jasny sos sojowy (około 1-2 łyżki)
1 łyżeczka papryki słodkiej
½ łyżeczki chilli
3 łyżki cukru
3 łyżki oleju lub masła
sól, pieprz
sól, pieprz
1 cebula + olej do jej usmażenia
Wykonanie:
Mięso
umyć, osuszyć pokroić w grubszą kostkę,
dodać sos sojowy i przeciśnięty przez praskę czosnek, posypać
przyprawami (najlepiej zostawić mięso w marynacie na jakiś czas, żeby
się przegryzło). Na dobrej (!) patelni lub w woku rozpuścić cukier na
karmel, wrzucić mięso (uwaga - może buchnąć
ogniem), a następnie dodać tłuszcz. Smażyć na dosyć dużym
ogniu, raz na jakiś czas mieszając, żeby karmel pokrył wszystkie kawałki
kurczaka. Doprawić do smaku solą, pieprzem i ewentualnie jeszcze
sosem sojowym. Cebule pokroić w piórka, osobno podsmażyć na złoty kolor i
wymieszać
z mięsem.Gotowe danie podawać z ryżem i surówką z białej kapusty. Smacznego!
piątek, 10 sierpnia 2012
SORBET MALINOWY
Długo wydawało mi się, że sorbety to tylko namiastka lodów,
ale w jakimże byłam błędzie! Jeśli też tak sądzicie, koniecznie zróbcie sobie
sorbet malinowy (w końcu teraz sezon na maliny) – myślę, że podobnie jak ja
zmienicie zdanie. Aksamitny, słodki i pyszny – idealny! Bardzo polecam. Podane
proporcje są orientacyjne – ja po prostu przed zamrożeniem masy próbowałam jej
i regulowałam smak dolewając wody i dosypując cukru. Można dodać też troszkę
soku z cytryny. Bardzo polecam!
SORBET MALINOWY
Składniki:
ok. 500 g malin
ok. 100 g cukru
ok. 100-150 ml wody
Wykonanie:
Maliny zmiksować z cukrem i z wodą, przetrzeć masę przez
gęste sitko, aby oddzielić pestki.
Wlać masę do maszyny do lodów i kręcić aż zgęstnieje. Przełożyć
do pojemnika plastikowego i zamrozić do pożądanej konsystencji. Jeśli nie macie
maszynki do lodów, można też przełożyć po prostu masę do pojemnika i zamrozić. Kiedy
masa zgęstnieje, należy całość ponownie zmiksować. Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



