piątek, 18 kwietnia 2014

RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY



Baranek do koszyczka z ciasta na pizzę:)

sobota, 12 kwietnia 2014

TORT TĘCZA Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ



To nie jest oryginalny tęczowy tort – z tamtego przepisu ściągnęłam tylko pomysł wizualny i przerobiłam go pod kątem naszych ulubionych smaków (biała czekolada z lekką nutką cytrynowo-waniliową). Tort upiekłam na urodziny córki. To na pewno jeden z najlepszych tortów, jakie zrobiłam i chyba robiący największe wrażenie. W wersji dla dorosłych można zrezygnować z barwników, upiec jeden biszkopt z 6 jajek i przekroić go na kilka części – będzie równie pysznie, choć nie tak barwnie. Bardzo polecam!

 
TORT TĘCZA Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ

Biszkopt (trzeba będzie upiec 6 takich biszkoptów):

  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta proszku do pieczenia (na końcu ostrego noża)
  • szczypta barwnika (też tak na końcu noża; dawałam barwniki w proszku – rozprowadziły się idealnie podczas ubijania)
Żółtko oddzielić od białka. Do białka dodać barwnik i ubić je na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać cukier i dalej ubijać. Dodać żółtko i ubić pianę razem z nim. Mąki wymieszać w osobnej miseczce z proszkiem do pieczenia, wsypać do masy jajecznej, delikatnie wymieszać. Przełożyć do przygotowanej tortownicy (ja wykładałam spód papierem do pieczenia) o średnicy ok. 20-21 cm i piec ok. 10 min. w temperaturze 180ºC (do tzw. suchego patyczka).

Krem z białej czekolady (zacząć przygotowywać dzień wcześniej):
  • 400 g białej czekolady, posiekanej
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku do wrzenia, zestawić z palnika. Dodać białą czekoladę i odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do roztopienia się czekolady. Wystudzić, wstawić do lodówki do schłodzenia na min. 12 godzin. Schłodzoną masę czekoladową wyjąć z lodówki i ubić (końcówkami miksera do ubijania białek), do otrzymania gęstego kremu. Uwaga: nie ubijać zbyt długo, by krem się nie zwarzył. 

Poncz:
·        sok z połowy cytryny
·        1 cukier waniliowy (16g)
·        1-2 łyżki wódki (jeśli ktoś ma opory przed dodawaniem alkoholu można pominąć)
·        woda, ewentualnie cukier puder
Cukier waniliowy rozpuścić w paru łyżkach gorącej wody, dodać sok wyciśnięty z cytryny, ewentualnie nieco dosłodzić cukrem pudrem. Dopełnić wodą do objętości ½ szklanki.

Złożenie tortu:

Układać na paterze blaty biszkoptowe w następującej kolejności: fioletowy, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony (u mnie coś tam się przestawiało, w dodatku upiekłam jeszcze niechcący blat różowy – po prostu za pierwszym razem dodałam za mało barwnika do czerwonego biszkoptu). Każdy blat nasączać ponczem i przekładać kremem. Pamiętać, żeby zostawić część kremu do obłożenia tortu z wierzchu. Udekorować dowolnie. Ja obłożyłam tort dookoła pustymi rurkami, przewiązałam kokardą, a na wierzchu wysypałam kolorowe draże (draże wysypać po tym, jak tort spędzi już trochę czasu w lodówce i krem zastygnie, a najlepiej tuż przed podaniem). Smacznego!

sobota, 1 marca 2014

BUŁECZKI GRAHAMKI miękkie i puszyste





Najlepsze grahamki, jakie do tej pory piekłam – wyszły miękkie i puszyste, zero „gniotowatości”, jak to się często zdarza przy bułkach pełnoziarnistych, ale możliwe, że to dzięki wymieszaniu mąki białej i razowej. Wszyscy chętnie zajadali, łącznie z dziećmi:) Oryginalny przepis z Kwestii Smaku. Bardzo polecam.

BUŁECZKI GRAHAMKI
Składniki na ok. 16 bułeczek (ja zrobiłam mniej, ale większych):

• 2 ziemniaki
• 3 szklanki mąki pszennej razowej (np. typ 1850) – dałam pół na pół z białą mąką
• 1 i 1/2 łyżeczki soli
• 2 i 1/4 łyżeczki suchych drożdży
• 3 łyżki cukru
• 1/4 szklanki mleka w proszku
• 3/4 szklanki mleka
• 1/4 szklanki (40 g) masła
• około 1/2 szklanki ciepłej wody
• 1 jajko (w temperaturze pokojowej)
• 4 łyżki płatków zbożowych (żytnie, owsiane, pszenne) lub ziarna - do posypania


Przygotowanie:
Ziemniaki obrać i ugotować w lekko osolonej wodzie. Odcedzić i rozgnieść tłuczkiem na gładkie puree, odmierzyć 3/4 szklanki (150 g). Do dużej miski wsypać mąkę (można ją przesiać, ale dodać wszystkie otręby, które pozostały na sitku). Wymieszać z solą, drożdżami, cukrem, mlekiem w proszku. W rondelku podgrzać mleko razem z masłem (ma być ciepłe, ale nie gorące). Zrobić wgłębienie w mące, dodać ziemniaki, mleko z masłem oraz ciepłą wodę. Wymieszać drewnianą łyżką, następnie dodać żółtko (białko roztrzepać widelcem i odstawić na bok). Zagnieść ciasto, łącząc składniki w jednolitą, ale klejącą się kulę. Wyłożyć ją na podsypaną mąką stolnicę i zagniatać przez około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i nie będzie się już kleiło. Przełożyć do miski, przykryć kilkakrotnie złożona ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (24 - 29 stopni C) na 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia (ma podwoić swoją objętość). Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę, uformować kulę i podzielić ją na 2 części. Każdą część podzielić na 8 kawałków, z których ulepić kulki. Układać je w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w odległości około 3 cm od siebie. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1 godzinę i 15 minut. Piekarnik nagrzać do 175 stopni C. Bułeczki posmarować roztrzepanym białkiem i posypać płatkami zbożowymi. Ustawić na środkowej kratce w nagrzanym piekarniku i piec przez 28 minut na złoty kolor. Wyjąć z piekarnika, odczekać 5 minut i rozdzielić bułeczki. Przenieść na metalową kratkę do wystudzenia. Można podgrzewać w piekarniku zawinięte w aluminiową folię oraz zamrażać. Smacznego!


środa, 26 lutego 2014

DOUGHNUTS – pączki z dziurką




 
DOUGHNUTS – pączki z dziurką 

Co roku w karnawale przynajmniej raz staram się usmażyć pączki – tym razem padło na amerykańskie pączki z dziurką na wyraźne życzenie mojego starszego dziecka. Poniższy przepis z Moich Wypieków okazał się bardzo dobry: jest bardzo prosty, a pączki wychodzą pyszne. I na wielu z nich wyszła mi oponka:)

Składniki na 35 - 40 sztuk:
  • 5 szklanek mąki pszennej
  • 2 opakowania drożdży suchych (14 g) lub 28 g drożdży świeżych
  • 2 duże jajka
  • 1,5 szklanki letniego mleka
  • 1/4 szklanki letniej wody
  • pół szklanki drobnego cukru do wypieków
  • pół łyżeczki soli
  • 1/3 szklanki masła, roztopionego
  • 2 łyżki rumu lub ekstraktu z wanilii
Ponadto:
  • olej do smażenia
  • cukier puder do przygotowania lukru (lub polewa czekoladowa)
  • słodka posypka (opcjonalnie)
Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi wcześniej zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut (mikserem) lub kilkanaście (ręcznie), aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się kleić; polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (1 - 1,5 h).
Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość około 1 cm i szklanką o średnicy około 7 cm wykrawać kółka, następnie mniejszą okrągłą foremką wykrawać dziurki. Odkładać je na blaszkę oprószoną mąką do podwojenia objętości (na około 30 minut). 
Po wyrośnięciu smażyć doughnuts w głębokim oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC, z każdej strony, do złotego koloru. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ doughnuts szybko zbrązowieją od zewnątrz, a w środku będą surowe. Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia. Jeszcze ciepłe lukrować.
Lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki gorącego mleka
Cukier puder utrzeć z mlekiem do gładkości (grzbietem dużej łyżki lub mikserem). Gęstość lukru regulować przez dodatek mleka lub cukru. Od razu ozdobić posypką.


  
Tłusty czwartek 2014

czwartek, 13 lutego 2014

SERNIK DYNIOWY Z SOSEM TOFFEE



Niesamowity! Delikatny i kremowy – właściwie słowem, które najlepiej go opisuje jest chyba „muślinowy”. Wygląda jak milion dolarów i podobnie smakuje – ale uwaga: naprawdę najlepiej smakuje po min. 24, a nawet 48 godzinach, więc warto go zrobić 2 dni wcześniej. Byłam pełna sceptycyzmu, jak się do niego zabierałam (dynia w serze?!), ale teraz uważam, że naprawdę warto – sernik nie został zjedzony, tylko po prostu pożarty! Bardzo polecam. Przepis z Kwestii Smaku.

SERNIK DYNIOWY Z SOSEM TOFFEE

Sernik po upieczeniu musi spędzić noc w lodówce. Najlepszy jest po min. 24h schładzania.

Masa serowa:

• 1 i 1/2 szklanki musu z dyni (mój był leciutko posolony i posłodzony, bo tak przygotowuję dynię do pasteryzacji, ale najlepiej, żeby był bez dodatków)
• 1 kg sera zmielonego trzykrotnie (użyłam gotowego twarogu do sernika)
• 5 jajek i 2 żółtka (dałam po prostu 6 jajek)
• 1 i 1/2 szklanki słodzonego mleka skondensowanego
• 1/2 szklanki śmietanki kremowej 30%, najlepiej gęstej
• 3 pełne łyżki mąki ziemniaczanej (dałam takie lekko kopiate)
• 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu
• 1 cukier wanilinowy (lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii)

W dużej misce wymieszać (np. łyżką) wszystkie składniki na masę serową: mus z dyni, ser, jajka, żółtka, mleko skondensowane, śmietankę kremową, mąkę ziemniaczaną, cynamon, cukier wanilinowy. Odstawić na czas przygotowania spodu.

Czekoladowy spód Brownie:

• 65 g ciemnej czekolady
• 65 g miękkiego masła
• 50 g drobnego cukru
• 1 jajko
• 40 g mąki

Dno tortownicy (około 24 cm) wyłożyć dużym krążkiem z papieru do pieczenia, zapiąć tortownicę wypuszczając krążek poza obręcz. Tortownicę posmarować od środka miękkim masłem. Piekarnik nagrzać do 175 stopni C. Czekoladę połamać na kostki, roztopić, ostudzić (ma być lekko ciepła). Masło ucierać z cukrem aż będzie puszyste (około 7 minut). W innej miseczce ubić na pianę jajko. Połączyć wszystkie składniki delikatnie mieszając (szpatułką lub łyżką): najpierw utarte masło z ostudzoną czekoladą, następnie z przesianą mąką, a na koniec z ubitym jajkiem. Gładką masę przełożyć do formy, wyrównać powierzchnię i wstawić do piekarnika. Piec przez 6 minut (na wierzchu ma pojawić się skorupka), wyjąć z piekarnika. Na podpieczony spód wylać masę serową i wstawić z powrotem do piekarnika. Piec przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni C i piec przez 1 i 1/2 godziny.

Śmietanka na wierzch:

• 1 kubek (200 g) kwaśnej gęstej śmietany 18%
• 3 łyżki cukru

Wyjąć sernik i rozsmarować na nim śmietanę 18% wymieszaną z 3 łyżkami cukru. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec przez 15 minut. Sernik od razu wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Glazura pomarańczowa:

• 150 g dżemu pomarańczowego (np. takiego)
• 3 łyżki wody

W rondelku zagotować dżem pomarańczowy razem z wodą, jeszcze gorącą rozsmarować na powierzchni sernika. Ostudzony sernik wstawić do lodówki, bez obręczy tortownicy, bez przykrycia, na całą noc lub jeszcze dłużej jeśli mamy czas. Podawać z sosem toffee.
 
Sos toffee:

• 1 szklanka śmietanki kremowej 30% lub 36%
• 1/4 szklanki brązowego cukru
• 1/4 szklanki płynnego miodu
• 1/4 szklanki masła

Wszystkie składniki umieścić w rondelku i mieszając zagotować. Gdy cukier się rozpuści gotować masę ma małym ogniu przez około 15 minut aż się zredukuję mniej więcej o połowę. Sos jeszcze trochę zgęstnieje po ostudzeniu (mój zgęstniał tak, że trzeba go było podgrzewać porcjami przed użyciem – kilka sekund w mikrofalówce). Smacznego!



sobota, 8 lutego 2014

KOKOSOWE CIASTECZKA Z PŁATKÓW RYŻOWYCH



Zaczęło się od tego, że robiąc porządki w szafce odkryłam nieużyte płatki ryżowe, z którymi młody jadał zupkę w czasach, kiedy jeszcze gotowałam mu osobno, a skończyło się na tym, że doszłam do wniosku, iż nie rozumiem upodobań kulinarnych moich dzieci. Od tych ciasteczek po prostu nie mogły się oderwać, mimo że często ignorują dużo smaczniejsze – oczywiście moim zdaniem – wypieki. Ale ponieważ „the proof of the pudding is in the eating”, to u mnie w domu te ciasteczka zdały test na 100%. Przepis znalazłam tutaj.

KOKOSOWE CIASTECZKA Z PŁATKÓW RYŻOWYCH

Składniki:

    1 szklanka płatków ryżowych błyskawicznych
    1/2 szklanki wiórek kokosowych
    3 łyżki mąka
    1/2 szklanki cukru
    2 szt jajka
    1 łyżka miodu

Białka oddzielamy od żółtka. Białka ubijamy z cukrem na sztywna pianę. Żółtka ubijamy z miodem. Płatki ryżowe rozdrabniamy (ja zrobiłam to w malakserze) i mieszamy z wiórkami kokosowymi. Dodajemy mąkę i ubite żółtka i białka. Mieszamy. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Na papier wykładamy łyżką ciasto. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180ºC i pieczemy ok. 15 min. Smacznego!


Kokosowo

poniedziałek, 3 lutego 2014

POTRAWKA Z CHORIZO I CIECIERZYCY




To moja kompilacja kilku przepisów z sieci – z każdego wzięłam to, co mi pasowało, a usunęłam to, za czym nie przepadam i stworzyłam własną wersję tego hiszpańskiego dania. Moim zdaniem, wyszło bardzo smacznie, ale może ktoś zrobi tą potrawkę i sam oceni?

POTRAWKA Z CHORIZO I CIECIERZYCY

Składniki:
  • Ok. 300 g ugotowanej ciecierzycy lub z puszki (ja paczkę suchej ciecierzycy namoczyłam w wodzie na noc, po czym ugotowałam w osolonej wodzie do miękkości)
  • 1 duża cebula
  • ½ pęczka chorizo (do kupienia np. w sieci Auchan)
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • puszka (400 g) pomidorów
  • garść suszonych moreli
  • liść laurowy
  • oliwa
  • pieprz, sól
  • spora szczypta suszonego tymianku
  • spora szczypta cynamonu
  • ewentualnie mielone chilli/pieprz cayenne
Wykonanie:

Cebulę kroimy w piórka, chorizo w plasterki, a ciecierzycę – jeśli jest z puszki - odsączamy z zalewy. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy cebulę, podsmażamy aż zmięknie. Dokładamy posiekany czosnek i morele, podsmażamy. Wrzucamy chorizo oraz ciecierzycę. Całość zalewamy pomidorami z puszki, dolewając trochę wody, żeby się nam potrawka nie przypaliła. Dodajemy przyprawy i dusimy ok. pół godziny. Ja podałam z kaszą jęczmienną. Smacznego!

Ciecierzyca w roli głównej - edycja zimowa